judge-gavel-1461291328xau-www-adwokat-torun-info

Ciężka praca adwokata i sąd z poczuciem humoru.

Kancelaria

           Tym razem opis najgorszej sytuacji, jaka może spotkać adwokata na sali rozpraw. Sytuacja miała miejsce w zeszłym roku, w czasie jednej z ostatnich rozpraw w sprawie karnej przed jednym z Sądów Rejonowych w naszym pięknym województwie. Sprawa adwokat-www-adwokat-torun-infotrwała już prawie dwa lata (nie ukrywam, że przez ilość wniosków dowodowych złożonych przez moją skromną osobę). Po przesłuchaniu kolejnego z kilkudziesięciu świadków, mój klient postanowił mi „ułatwić pracę” i zainicjowała taki o to dialog z Sądem:

Klient:  czy mogę coś powiedzieć?

Sąd: oczywiście, słucham?

Klient: przecież to jakiś absurd, po co kolejni świadkowie są słuchani?

Sąd patrzy na mnie (moja mina musiała być bezcenna, ten uśmiech oskarżyciela był bezcenny), Sąd pochyla się nad biurkiem, opiera brodę na ręce i po chwili namysłu z uśmiechem pyta:

judge-gavel-1461291328xau-www-adwokat-torun-infoSąd: ile lat oskarżony studiował prawo?

Klient: nie studiowałem prawa?

Sąd: a Sąd z urzędu wie ile lat Pan Mecenas studiował prawo, ile trwała aplikacja i jakie egzaminy Pan Mecenas musiał zdać. Sąd też widzi, do czego zmierza obrona i wskazuje oskarżonemu, żeby lepiej nie sugerował, że linia obrony jest irracjonalna.

adwokat Toruń rozwód

                Czyli tym razem największym moim wrogiem na sali rozpraw okazał się klient. Rozumiałbym wątpliwości klienta, że sprawa się przeciąga, gdyby to generowało dodatkowe koszty, ale miał ustaloną stawkę za sprawę (bez względu na czas jej trwania). Po rozprawie wyjaśniłem klientowi zasadność słuchania kolejnych świadków oraz fakt, że jeśli nie zgadza się z moją linią obrony, to może zmienić adwokata. Na kolejnych rozprawach klient każdą swoją wypowiedź w sądzie konsultował ze mną. Na szczęście ten incydent nie miał wpływu na wynik sprawy.

Dodaj komentarz